Berlin – Browar Stone Brewing

zamieszczone w: Europa, Niemcy | 0

Nie będę ukrywał, że wizyta w browarze Stone była jednym z moich głównych celów w Berlinie. Dlaczego „wyrosłem” już z europejskich stolic i metropolii, wyjaśnię w zasadniczym wpisie, dotyczącym Berlina, gdzie nie obędzie się bez polityki. Tutaj zaś będzie niemal stricte o piwie, chociaż małej wojenki polsko-niemieckiej również nie unikniemy :) Śmiem twierdzić, że będzie to nawet wojna światowa, ale … (czytaj więcej)

Piwo we Wrocławiu – Browar Złoty Pies

zamieszczone w: Polska | 0

Nie będzie szerszej re-recenzji Browaru Złoty Pies, bo w zasadzie nic się nie zmieniło od roku, zatem jeżeli chcecie przeczytać co jest ok, a co jest nie ok ze „Złotym Psem”, zjedźcie na dół. Mnie zachęcił Docent z polskieminibrowary.pl, głównie wspominając o grzanym weizenbocku. Rzuciłem zatem hasło „Grażyna, jedziem tam” i pojechaliśmy. I rozczarowanie. Co jest dobrym piwem na zimę? … (czytaj więcej)

Piwo we Wrocławiu – 4Hops

zamieszczone w: Polska | 0

Na początku roku 2017, 4Hops jest bezdyskusyjnym srebrnym medalistą na rynku wrocławskich multitapów. Szesnaście kranów to nadal drugie miejsce we Wrocławiu, jeżeli chodzi o same liczby i nic nie wskazuje, by miało się to zmienić. Rotacja na kranach? Wiadomo – zależy od popytu, a ten zależy od pory roku, ale bardzo rzadko piwo wisi dłużej niż 10 dni. Do tego … (czytaj więcej)

O ukraińskim jedzeniu i wrocławskich knajpach

zamieszczone w: Europa, Ukraina | 0

Wiele razy powtarzałem, że okazja czyni blogera i znowu się nadarzyła szansa by potwierdzić tę teorię. Wizytując bowiem restaurację ‚Kres’ we Wrocławiu, mam zaliczone obie wszystkie restauracje serwujące kuchnię naszych wschodnich sąsiadów mieszczące się w stolicy Dolnego Śląska. A że swego czasu miałem dostać pracę w Kijowie (wybuchła wojna i odwołano ryanair na linii Wrocław-Kijów, więc zrezygnowałem) oraz odwiedziłem Ukrainę … (czytaj więcej)

Co jeść, pić i jak rozmawiać w Czechach?

zamieszczone w: Czechy, Europa | 0

Z Czechami to taka trochę śmieszna sytuacja, którą można najprościej opisać jako ‚najciemniej jest pod latarnią’. Bo tak jak Rosjanie mówią ‚kurica nie ptica, Polsza nie zagranica’, tak Czechy dla mieszkańca Dolnego Śląska nie są jakąś egzotyką, a dojazd potrafi zająć nie więcej niż dwie godziny. Czyli krócej niż do Katowic przez A4. Ok, drogi po polskiej stronie są naszpikowane … (czytaj więcej)