Gibraltar – Koniec świata

Nie wiem czy jest drugie miejsce tak istotne dla ludzkości, cywilizacji, historii, a nawet biologii, tak wielowymiarowe, a jednocześnie, na dłuższą metę, nudne. Nie wiem, czy potrafiłbym żyć przez dłuższy okres czasu na Skale. Z perspektywy kilku godzin spędzonych w tym miejscu, ocena może wydawać się przedstawiona za szybko, ale nie jest to moja pierwsza kolonia brytyjska, więc doskonale wiem czego … (czytaj więcej)

La Alcaidesa – Życie jak w… Madrycie?

La Alcaidesa leży w bliskim sąsiedztwie Gibraltaru, czy też jego hiszpańskiego odpowiednika, La Linea de Concepcion. Konstrukcja tego osiedla/miasteczka/wioski rozpoczęła się kilkanaście lat temu, podczas ‚lepszych czasów’, kiedy wydawało się, że ekskluzywny resort wypoczynkowy z basenami i pobliskim polem golfowym to dobry pomysł. Jak zwykle różowe marzenia wpadły na mieliznę czarnej rzeczywistości i teraz tkwią, niczym wrak, w szarej teraźniejszości. … (czytaj więcej)

Andaluzjo, nadciągam (28.07 – 04.08)

Jaki jest największy plus pracy z domu dla międzynarodowej firmy? Dojazd trwający jakąś minutę z łóżka do pracy? Pewnie tak. Możliwość pracowania w samych bokserkach? Tak. Możliwość pracowania bez bokserek? Ups, nie otwieraj tych drzwi. Zarobki? Raczej. Ale dużym plusem są też kontakty. Może nie jest to olbrzymi plus, ale czasem zamiast babrać się w hospitality club czy coachsurfing, mogę … (czytaj więcej)