2016

  • Trzy miesiące w Azji

Zdaję sobie sprawę, że do tej pory plany na rok bieżący (AD 2015) były zupełnie inne, ale rzeczywistość je zweryfikowała. Cóż, jeżeli chce się iść na emeryturę w wieku 40 lat (a ja mam taki plan), to teraz są trzy obowiązki do wykonaniu – zapierdalać cieba, zapierdalać cieba, zapierdalać cieba. Stąd zamiast wygrzewać dupę na Kubie, musiałem się spalić słońcem w Paryżu, a zamiast islandzkich szczytów, przyszło mi pojechać na czeską stronę Karkonoszy. Bywa. Natomiast naładować akumulatory kiedyś trzeba, stąd plan na 2016 jest prosty – wziąć prawie trzy miesiące (a sensu stricte 12 tygodni) bezpłatnego urlopu i uderzyć do Azji południowo-wschodniej. Dokładny plan uzależniony będzie tylko i wyłącznie od połączeń AirAsia, ale mam nadzieję na ponad połowę z zestawu Wietnam, Laos, Birma, Kambodża, Filipiny, Malezja i Indonezja. Chociaż tutaj znów życie może zweryfikować ten pomysł, bo jest pewna koncepcja blogerska, do której jednak potrzebuję kilkunastu pięknych i ogarniętych dziewcząt. Tak, to jest propozycja dla Ciebie ;-)

  • Sri Lanka

Preludium do wyżej wymienionej wyprawy. Szybkie dwa tygodnie na łzie Indii.


2017

  • Kuba

Wyspa jak wulkan gorąca. Plan jest prosty – im szybciej tym lepiej. Podobno, od kiedy Fidel Castro przekazał pałeczkę swojemu bratu, Kuba traci swój klimat. Oczywiście nie chcę pojechać do kurortu i leżeć plackiem na plaży. Niczym Papież Jan Paweł II, wychodzimy do ludzi. Termin –  dopiero 2017, wszystko zależy od tego jak szybko będę lizał język hiszpański.

  • Islandia

Tu jest problem – temperatura. Islandia jest podobno śliczna, ale ja nie potrafię rozkoszować się pięknem w kurtce, dwóch parach skarpet, kalesonach i rękawicach. A to jest wymagane by zobaczyć zorzę polarną. Termin – czerwiec/lipiec 2017.

  • Armenia + Azerbejdżan

Zakochany cenowo w Kaukazie trzeba tam powrócić. A skoro mamy lot Budapeszt – Baku, grzechem byłoby tego nie wykorzystać.

  • Korea Północna

Po co? Bo tam jest? Bo to jest coś, czego już nigdzie na świecie nie ma? By na własne oczy przekonać się jak prawdziwy jest przekaz medialny? Powodów jest milion. Problem tylko jeden – cena. Koszt niby nie jest wielki – 1000€ za zorganizowaną wycieczkę. Jest tylko jeden problem – wycieczki wyjeżdżają z Pekinu. Czyli przy okazji wypadało by też zwiedzić Chiny. A to już podróż na kilka tygodni… Termin – ? :(