Paryż – Kościoły

Paryż – Kościoły

zamieszczone w: Europa, Francja | 0

Tak naprawdę to tylko zalążek do rzeczywistego wpisu i pewnie nigdy nie zostanie ukończony, bo żeby zobaczyć wszystko, co jest warte zobaczenia, musiałbym w Paryżu spędzić co najmniej tydzień i poświęcić go w całości na wizytowanie kościołów. No i wypadałoby dodać do listy świątynie wszystkich innych wyznań. Na pewno brakuje tutaj Val-de-Grace, kościóły na Saint-Germain-des-Pres, św. Germana z Auxerre, kościół św. Piotra na Montmartre, u którego drzwi byłem, ale szkoda mi było czasu by wchodzić, Sainte-Chapelle czy Les Invalides. A do Paryża na pewno wrócę. Kiedy dojrzeję do tego pod względem kulturalnym.

Notre-Dame de Paris – Nasza Pani

Chyba dobrze wiesz, czego nienawidzę w czasie zwiedzania? Tłumów. A żeby ich uniknąć, trzeba by do Notre Dame wejść prawdopodobnie zaraz po otwarciu. Z łezką w oku wspominałem niemal samotne wizyty po równie wielkich kościołach w Maladze czy Rondzie. Ale nie ma wyjścia, trzeba stanąć w kolejce, razem z setkami innych osób i odczekać kilkanaście minut. Z tego też powodu nie wszedłem na wieżę katedry. Wpuszczanych jest 20 osób co 10 minut. Kolejka miała jakąś setkę. Lipa. Na miejscu byłem w ostatni weekend sierpnia, więc zdaję sobie sprawę, że to apogeum turystyki, ale podobne ilości ludzi spodziewam się zastać tylko w Stolicy Piotrowej czy pod Sagrada Familią. I jeszcze kupa kitajców z iPadami i innymi tabletami robiąca zdjęcia z fleszem. No masakra!

1163 to wmurowanie kamienia węgielnego pod Notre Dame, jak zatem łatwo policzyć jest to budynek mający ponad 850 lat, który jednak wiele ucierpiał i elementów liczących setki lat pozostało naprawdę kilka. Większość zdobień pochodzi z XIX w. rekonstrukcji, zaś witraże zostały uzupełnione po zniszczeniach z II Wojny Światowej. Witraże to, moim zdaniem, najwspanialszy element katedry, dzięki któremu wewnątrz odbywa się prawdziwa gra świateł. Nie będę się o historii rozpisywał, bo akurat na temat Notre Dame jest mnóstwo stron na necie, a nawet książek (Dzwonnik…). Czy jest to obowiązkowy punkt wycieczki po Paryżu? Raczej tak, chociaż podobnych katedr we Francji jest multum. Jednak jako najbardziej klasyczny przykład gotyku warto zobaczyć chociaż raz w życiu.

Wstęp: bezpłatny do katedry, wejście na wieżę 8€;
Atrakcyjność: 9/10;
Możliwość robienia zdjęć: tak, bez flesza i bez statywu;

L’église de la Madeleine – Kościół św. Magdaleny

Nie było w planie i w zasadzie przejeżdżając obok, nigdy bym nie podejrzewał, że to kościół. A okazało się, że to najbardziej polski kościół Paryża i jeszcze niedawno odbywały się tutaj msze po polsku (nie wiem czy nadal są). Najbardziej polski, bo odbyły się tutaj pogrzeby Mickiewicza oraz Chopina. Ten ostatni zażyczył sobie by na pogrzebie zagrano Requiem Mozarta, ale kobiety nie mają prawa śpiewać w tym kościele, więc były problemy z licznymi częściami utworu, a negocjacje tego warunku trwały prawie dwa tygodnie.

Jest to klasycystyczny budynek, do złudzenia przypominający rzymskie czy greckie świątynie z 52 kolumnami mierzącymi dwadzieścia metrów każda. Specyfika budowli polega na tym, że całość wnętrza znajduje się w jednej wielkiej hali. Szukałem pamięcią i nie znalazłem podobnego kościoła do tej pory w swoich wojażach. Wspaniale wygląda fasada z płaskorzeźbą prezentującą sąd ostateczny oraz gigantycznymi drzwiami nawiązującymi do dziesięciu przykazań. W podziemiach znajduje się jedna z najtańszych restauracji w Paryżu.

Wstęp: wolny, czynny kościół;
Atrakcyjność: 8/10;
Możliwość robienia zdjęć: tak;

Basilique du Sacré-Cœur – Bazylika Najświętszego Serca

Zacznijmy może od tego, że na każdą rzecz można patrzeć z dwóch. Jest prawda czasów, o których mówimy i prawda ekranu… Wróć… Na Sacre Coeur byłem napalony jak uchodźca na zasiłek w Niemczech. W końcu to, po Notre Dame, najbardziej znany i ceniony kościół w Paryżu. I może gdybym nie zbudował sobie tak wielkich oczekiwań, moja ocena całości byłaby znacznie wyższa. Znów nie ominiemy tłumów, co akurat jest lekkim plusem, bowiem pozwala zrobić wewnątrz trochę zdjęć, które formalnie są zabronione. Wnętrze ani trochę nie zachwyca i śmiem twierdzić, że jest to jeden z bardziej przereklamowanych kościołów, które widziałem. Bazylika wykonana jest z trawertynu, który w reakcji w wodą wytwarza kalcyt, dzięki czemu jest odporny na warunki pogodowe oraz zanieczyszczenia powietrza, więc świątynia wygląda tak jak zaraz po konsekracji, która miała miejsce po I Wojnie Światowej.

Ocenę kościoła podbija (płatne) wejście na wieżę widokową. Trasa nie jest nadzorowana i można z niej dostać się na kopułę świątyni. Widok na Paryż ze szczytu Montmartre to coś zupełnie innego niż z Wieży Eiffla czy Łuku Triumfalnego. Wszystkie ważniejsze zabytki stolicy Francji wydają się malutkie i ciężko je dostrzec, można za to świetnie docenić koncepcję urbanizacyjną Paryża.

Wstęp: wolny, czynny kościół, wieża widokowa 6€;
Atrakcyjność: 7/10;
Możliwość robienia zdjęć: nie;

Église Saint-Séverin – Kościół św. Seweryna

Jeden z najstarszych kościołów Paryża, pochodzący z XI w., a więc mający grubo ponad sto lat więcej niż Notre Dame. Duży z zewnątrz, ale dość mały kościół w środku. Chyba pierwszy raz widziałem witraże wykonane w tym stylu, także nietypowe umieszczenie ołtarza. Boczna kaplica jest fatalna, ale ogólnie, nie wiem czemu, bardzo mi się akurat św. Seweryn spodobał. I oczywiście jest polski akcent w postaci obrazu Walentego Wańkowicza, dość wierna kopia Matki Boskiej Ostrobramskiej.

Wstęp: wolny, czynny kościoł;
Atrakcyjność: 8/10;
Możliwość robienia zdjęć: tak;

Saint-Julien-le-Pauvre – Kościół św. Juliana Biednego

Trafiłem do niego zupełnie przypadkiem – wychodząc z Notre Dame w poszukiwaniu taniej i dobrej żywności, w jednej z uliczek zobaczyłem kościołek. Malutki, niepozorny, więc myślę sobie – wejdę i zobaczę. Kościół obecnie należy do melchitów, czyli jednego z odłamów wyznania prawosławnego, ale w historii należał również do innych chrześcijan, przetrwał dekonsekrację i konsekrację, a w czasach Rewolucji Francuskiej pełnił rolę magazynu. Docelowo miał być znacznie większy, ale nie starczyło pieniędzy i kształt z początku budowy (XIII w.) pozostał do teraz. Poza walorami historycznymi, nie ma tutaj nic godnego zainteresowania, przeciętny kościół, których mnóstwo znajdziemy w Europie. Dużo ciekawszy obiekt znajduje się w leżącym nieopodal parku – mające ponad czterysta lat, najstarsze drzewo Paryża.

Wstęp: wolny, czynny kościół;
Atrakcyjność: 4/10;
Możliwość robienia zdjęć: tak;

Zostaw Komentarz